News

Set tygodnia plus podsumowanie roku: Sebastian S

2010
był naprawdę fajnym rokiem. Pokazało się wiele ciekawych albumów
i jeszcze więcej EP-ek. Kilku artystów odkryłem, a kilku się nie
popisało. Najważniejsze jest to, że jeżeli ktoś miał chęć aby
trochę poszukać, miał w czym wybierać. Mój kolega ostatnio
stwierdził, że to właśnie jest klątwa naszych czasów – zbyt
duży wybór. Ja osobiście uważam, że to dobrze iż jest taki
nawał muzyki. Ludzie doceniają te prawdziwe perełki. 

Tym
oto sposobem dosyć zwinnie udało mi się przejść do meritum
naszego dzisiejszego „spotkania”. Tak jak mówię od
zawsze, na moim top
10
znajduje się jakieś kilkadziesiąt kawałków, dlatego do odsłuchu
wybiorę te naj z naj. Resztę opiszę, żeby ciekawscy mogli sobie
gdzieś poszperać – naprawdę warto!

Nie
byłbym sobą, gdybym zrobił typowe top 10. Jako, że nienawidzę
katalogowania muzyki, nie będzie typowych podziałów na house i
techno. Będzie jedna długa lista kawałków, które tyrały moich
sąsiadów w tym roku. Chciałbym zwrócić uwagę na to, iż nie
wszystkie z nich są z roku 2010. Na liście tej umieściłem
tracki, które odkryłem w ubiegłych dwunastu miesiącach i uważam,
że nadają się do podzielenia z innymi 🙂

„Disco”
– w tym roku chyba najbardziej wyświechtane hasło ze wszystkich.
Tak naprawdę, dopiero w tym roku odkryłem jak brzmi to prawdziwe
disco. I nie chodzi tutaj o mega prymitywne kawałki 4/4 z jeszcze
bardziej prymitywnymi wstawkami wszelakich gitar. Chodzi o muzykę,
która powinna rządzić w rozgłośniach radiowych na całym
świecie. Kawałki te mają wszystkie składowe prawdziwych hitów:
melodie, wokal, groove. Jednak nie wszystkie się przebiły. Według
mnie, to jest prawdziwa muzyka komercyjna. Tak, nie bójmy się tego
słowa. Nie ma w nim nic strasznego. Ono nie gryzie. Po prostu słowo
to, zostało wypaczone przez ogromne korporacje do trzepania
pieniędzy na muzyce. 

Tak
według mnie powinna wyglądać lista przebojów w radiu RMF FM:

  • Lys
    & Omar B – Check Out The Beat 
  • The
    KDMS – High Wire (bezapelacyjnie najlepszy polski kawałek roku!)
  • Simian
    Mobile Disco – Cruel Intentions (Maurice Fulton Remix)
  • Opptimo
    – Travellers (Phonat Remix)
  • Mark
    E – R&B Drunkie 
  • Toomy
    Disco – Age Of The Jaguar (bankowo w moim top3!)
  • Yass
    – No Lies (ostatnio Defected naprawdę się rozpędza!)
  • Marky
    Mark and the Funky Bunch – Good Vibrations (1991r. !!!)
  • Maya
    Jane Coles – What They Say 
  • Playfordian
    & Tips – Symptoms of You (Lottie Remix) 
  • Cocosuma
    – I Blue It
  • Róisín
    Murphy – Dear Miami

Z
tą ostatnią piosenką wiąże się śmieszna historia. Na jednej z
imprez „VeryDisco” podeszła do mnie dziewczyna i zapytała
o jakiś kawałek. Nie pamiętała tytułu ale miała go w pliku MP3
w swoim telefonie i chciała mi ten kawałek koniecznie puścić. Do
dzisiaj nie wiem dlaczego zaproponowałem, żeby wysłała mi go
przez bluetooth prosto na mojego laptopa. Kawałek okazał się tak
genialny, że zagrałem go tamtej nocy chyba 3 razy, pomimo tego, że
jest totalnie w innym stylu niż zazwyczaj gram. Od tego momentu gram
kawałki, które uważam za dobre, a nie te, które „pasują”
do seta. Jest coś dobrego? Gram to! Tak przy okazji, Róisín
Murphy to wokalistka zespołu Moloko. Ich hitu „Sing It Back”
chyba przedstawiać nie trzeba?

Jeżeli
chodzi o bardziej klubowe brzmienia, zachwycam się również
kawałkami producenta pochodzącego ze stolicy światowego clubbingu,
Ibizy. Mowa o Tuccillo.
Genialny producent. Jego „Oh
Night

to meeeega parkietowy sztos, podobnie „Bambola„,
czy jego remiks kawałka typowanego przez wielu moich poprzedników
do tytułu kawałka roku – „Hey,
Hey
!”,
Dennisa
Ferrera
.
Genialna robota! W 2010 roku nie tylko on zwrócił moją uwagę. Tom
Demac

również wszedł z dużym hukiem na moje tracklisty. Gdy leci „Draw
Me In
„,
nie da się przy tym nie tańczyć. Podobnie jest przy „Slip
Slop Slap
„.
Jeżeli jesteśmy przy tych „głębokich” bitach, to
koniecznie muszę zwrócić uwagę na kawałek, który rozniósł na
strzępy tegoroczny sylwester – Chopstick
Johnjon Feat. Fritz Kalkbrenner – „Keep On Keepin’ On”
.
Huxley
też się nie obijał. Mój faworyt z jego dyskografii to „Shapes„,
a o jego remiksie iO
& Sender – „Love Trip”
,
mówić nawet nie chcę, bo mam ciarki na plecach! Joey
Negro & Kola Kube – „Why” (Hot Toddy Club Mix)

– jeden z moich faworytów. Idąc w nieco bardziej housowe zakątki
mojego dysku, widzę już kilkadziesiąt kawałków o których warto
napisać, ale postaram się skrócić to do minimum. „FCL
– Let’s Go
„,
piękny housik – motyw główny jest po prostu genialny. Kolejnym
artystą, a raczej artystką jest Nina
Kravitz. „Pain In The Ass”

już w oryginale jest miażdżącym trackiem, a w remiksie
Alexkidda…
B
rak
słów. Z kawałków z wokalami, na pewno muszę wyróżnić Nacho
Marco Feat. „Aqeel – Rising
„.
Pięknie buja kumate parkiety. Zanim przejdę do tych najbardziej
skocznych tracków, chciałbym wspomnieć jeszcze o nieco
spokojniejszej muzie z pogranicza progressive’u i deep’u. Z tych
bardziej hipnotyzujących kawałków na szczególną uwagę
zasługuje Robert
Babicz – „Remote Kiss”
.
Bądź co bądź, polska produkcja. Równie dobry według mnie jest
kawałek Donnacha
Costello – „Leaving Berlin
„.
Cudo, zwłaszcza na początek seta. 

A
więęęęęęc. 

Przechodzimy
do tych najbardziej tanecznych niszczycieli. Od razu na tym miejscu
chciałbym przystanąć przy panu, który się nazywa Luca
Bacchetti
.
Razem z DJ W mieliśmy z nim okazję grać w tym roku na Electrocity
Festival – swoją drogą najlepsza impreza w moim życiu! Koleś jest
przesympatyczny, produkcje ma kozackie, a jego label Hide Out, który
prowadzi razem z Davidem
Squillace
,
wart jest dokładnego prześwietlenia. Ich kawałek „Around
The Bay

już w zeszłym roku podbił moje serce, lecz tegoroczne remiksy
Martina
Buttricha i Mathiasa Kadena

rozkochały mnie w sobie do szaleństwa. Sam nie wiem który jest
lepszy. Jeżeli lubicie nieco bardziej hipnotyzujące wałki, z tych
najbardziej zakazanych rejonów, koniecznie odpalcie sobie cokolwiek
gościa, który kryje się pod pseudonimem

Agaric.
Po prostu magik. Kolejnym odkryciem tego roku jest Simon
Garcia, k
oleś,
który zwrócił moją uwagę kawałkiem „Raw
War
„.
Gdy zapoznałem się z jego twórczością, okazało się, że chyba
każdy jego kawałek jest na mega kozackim poziomie. Artystów z
gatunku techno/tech house jest tylu, że gdybym miał opisać każdy
ich genialny kawałek to nie starczyło by miejsca w Internecie!
Zapoznajcie się z twórczością takich artystów jak: Alex
Celler (szczególnie „Nymphoz”), Erphun, Agoria, Alex Tepper,
Einzelkind, Sascha Carassi, Tim Xavier, Dapayk Solo, Marco Effe
(szczególnie „Hyden”), Romano Alfieri (szczególnie „Thinking
of You”), Barou, Kabale Und Liebe (szczególnie „Since You Looked
Into My Eyes”), Shlomi Aber, Emanuele Iglese, Mendo, Hosh, Alex
Piccini (wszystko jest genialne), Alex Flatner
…….
Jezu. Wiele jest tego!

Rok
2010 to nie tylko miłe chwile. Jest kilka nazwisk, które mnie
niestety zawiodły. Przede wszystkim Carlo
Lio
.
Już nie chodzi mi o to, że nie doleciał na niedzielna imprezę
afterową po Electrocity, bo to zapewne nie jego wina. Strasznie mnie
męczą te jego kawałki robione na jedno kopyto – jest cienka
granica między swoim stylem a kopiowaniem schematów. To samo tyczy
się Stimminga,
Luca M

czy Ramona
Tapii
.
Jeżeli jesteśmy już przy smutnych nastrojach, to chciałbym
zaproponować kilka pozycji, które mi osobiście bardzo pomogły
wyjść z różnego rodzaju depresji. 

Moja
lista antydepresantów:

  • Niki
    And The Dove – „Mother Protect”
  • The
    XX – „Intro”
  • Phonique
    – „Our Time Our Chance” (cały album jest
    genialny!)
  • Fertile
    Ground – „Take me higher”
  • The
    Funky Lowlives – „Stay”
  • Lykke
    Li – „Little Bit” (Gigamesh Remix)
  • Lykke
    Li – „Dance Dance Dance” (Buraka Som Sistema Remix)
  • Caribou
    – „Jamelia”

Dziesiątki
kawałków zostało pominiętych, dlatego zapraszam do bycia na
bieżąco z moimi setami. Tam znajdziecie kawałki, które na daną
chwilę kręcą mnie najbardziej. Zapraszam również na moje konto
na Facebooku.
Znajdziecie na nim wszystkie najświeższe informacje o mnie. Wrzucam
tam swoje inspiracje muzyczne. Warto być „in tacz” 🙂 Natomiast
na koncie soundcloudowym znajdziecie muzykę, którą produkuję wraz
z Wojtkiem. Z tego miejsca zapraszam do przesłuchania naszego
remiksu dla Plastikmana,
który znajduję się na naszym koncie SoundCloud.
Już niedługo mój pierwszy w tym roku „Promo
SSet
„.
Szykuję niespodziankę, ale o tym już niedługo! Tymczasem, w
dziale Sety
znajdziecie
moje klubowe podsumowanie minionego roku. Zapraszam do przesłuchania
i aktywnego komentowania 🙂

Korzystając
z okazji, chciałbym gorąco podziękować za ten wspaniały rok,
który tylko i wyłącznie dzięki Wam był taki udany. Gdyby nie
było Was i mnie pewnie by nie było. Fajnie, że jest kilka osób,
które się tym wszystkim interesują! 

PEEEAAACEEE!

SS’man.

PS. A na deser mamy dla Was nasz remiks do kawałka Plastikmana – miłego odsłuchu!




Polecamy również

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →