News

Klasyka: Jak zaczynał Prydz i jak doszło do 'Call On Me’

Szwedzki DJ i producent urodził się w 1976 roku, dziś w wieku prawie 37 lat wciąż jest jednym z najbardziej płodnych i wszechstronnych producentów muzyki tanecznej. W naszym cyklu z klasykami na weekend nie da się ogarnąć całej jego twórczości w jednym miejscu i w jednym temacie. Od pewnego momentu działa przecież na trzech frontach – jako Eric Prydz, jako Pryda i jako Cirez D. Dwa ostatnie aliasy zasługują na osobną historię, natomiast dziś zajmijmy się pierwszymi w ogóle numerami Erica, nie wszystkie z nich są znane nawet jego fanom.

Pierwsza wydana produkcja Prydza była właściwie koprodukcją – pojawiła się na łączonym winylu, na którym pierwsze dwa numery to było dość wściekłe techno Brixtona, a dwa kolejne tracki należały do duetu Eric Prydz & Marcus Stork. Co ciekawe – każdy z Was bez problemu wyłapie w „Bass-ism” brzmienie Erica, które później eksploatował m.in. jako Pryda – tutaj jego progresywne klawisze oparte są na klasycznym rytmie techno, sprawdźcie koniecznie, 138 bpm! Drugi numer to już czyste, pompujące techno na 140 bpm!

2001

http://www.beatport.com/track/bass-ism-original-mix/436056


http://www.beatport.com/track/groove-yard-original-mix/436058

W tym samym roku jednak ukazał się numer „By Your Side”, który zdradzał już inne fascynacje Prydza. Okazało się, że bez Marcusa Storka Eric potrzebuje więcej przestrzeni i …świeżego, francuskiego powietrza. To bowiem delikatny french-housowy numer, z poprzednimi dwoma nagraniami niemający NIC wspólnego. Może poza dobrym groove’em.

Eric Prydz – By Your Side (Original Mix)

Rok później w wytwórni Credence pojawiły się dwie epki nazwane bardzo oryginalnie „EP1” i „EP2”, na których znów mamy do czynienia z dwoma różnymi obliczami Prydza – na jednej z nich znalazł się „Mr Jingles” z zawadiacką, funkową linią basową i skocznym groove’em, a na drugiej pojawiła się kompozycja „Deeper Still” – jedna z tych, które dość dokładnie zapowiadały późniejszy klimat muzyczny projektu Pryda. Czyli mroczniej, progresywniej, klimatyczniej, bardziej hipnotyzująco…

2002

Eric Prydz – Mr. Jingles
Eric Prydz – Deeper Still

Przełomową dla kształtowania się stylu muzycznego Erica epką była ta z kolejnego roku – „EP3”, gdzie pojawiły się dwa numery – pogodny i znów french housowy „Slammin'” (z powodzeniem zremiksowany przez Axwella), a także „Inner Space” – utwór, od którego zaczęła się zabawa Erica z brzmieniami electro. Co ciekawe jego wersja electro nie była pozbawiona funku, nie była też pozbawiona pewnych cech progresywnego house’u, posłuchajcie sami tego niesamowitego utworu:

2003

Eric Prydz – Slammin’
Eric Prydz – Inner Space (2003)

Przez cały rok 2003 Prydz wypuszczał kolejne remiksy, które brzmiały właśnie tak, jak beat z „Inner Space” – to wtedy było jego charakterystyczne brzmienie, trzeba przyznać bardzo oryginalne. Trudno znaleźć innych producentów, którzy zestawiali „taką stopę” z „takimi syntezatorami” i „takimi basami” – posłuchajcie remiksów dla Aloud, Steve’a Angello, Shapeshifters i Alter Ego.

Remiksy 2003/2004

Aloud – Sex And Sun (Eric Prydz Remix)
Steve Angello – Voices (Eric Prydz Remix)
Shape:UK – Shapeshifters – Lola’s Theme (Eric Prydz Remix)
Alter Ego – Rocker [ Eric Prydz Mix ]

Słuchając powyższych remiksów trudno się dziwić, że pewnego dnia pojawiło się coś takiego, jak „Call On Me” – można uznać, że było to naturalne rozwinięcie jego konwencji i brzmienia, albo po prostu kolejne skorzystanie z jego własnego patentu na brzmienie, który mocno wtedy eksploatował. Z pomocą niezwykle chwytliwego fragmentu wokalu udało się Prydzowi podbić cały świat. W tym samym mniej więcej czasie wypuścił jeszcze wspólny track ze Steve’em Angello (znów inspirowany french house’em), a potem, jak wiadomo, nastąpiły u niego pewne zmiany, o czym więcej już niebawem, w kolejnym odcinku „Klasyków na weekend”.

Eric Prydz & Steve Angello – Woz Not Woz (Club Mix)
Eric Prydz – Call On Me (Original Mix)

Polecamy również

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →