News

Emma Hewitt z nowym numerem w 2 wersjach. Jedna z Benem Nickym

Jeden kawałek w dwóch wersjach? Pomimo tego samego przekazu emocje zawarte w wersji Bena Nicky'ego dają się odczuć znacznie bardziej niż w oryginale...

Australijska artystka wierna dawnej kulturze EDM

Emma Hewitt,będąc jedną z najszybciej rozwijających się australijskich artystek, stale poszerza horyzonty swoich możliwości, dzięki czemu możemy widywać coraz to ciekawsze współprace z jej udziałem.

Przeczytaj także: Diplo wygrał proces przeciwko stalkerce oskarżającej go o napaść seksualną – FTB.pl

Łącząc siły z Markusem SchulzemMiss Monique i Steve’em Brianem w utworze Into My Arms, bogactwo parkietowych interpretacji poprowadziło utwór do wielu grup odbiorców – tym samym szybko gromadząc ponad 1,5 miliona streamów na wszystkich platformach. Był to jednak dopiero początek serii współprac artystki, która w zanadrzu ma jeszcze kilka niewydanych kawałków z czołówką reprezentacji muzyki tanecznej na świecie.

W najnowszym COLLIDE tym razem, według opisu samej piosenki, Emma jest wspierana przez bogaty dźwiękowo krajobraz bujnych syntezatorów, napędzających bitów i marzycielskich melodii gitarowych, przez co tęskne słowa Emmy rozbrzmiewają wolnością, tańcząc nocnymi ulicami oraz emanując beztroskim spojrzeniem na świat. Wszystko to utrzymane w hybrydowym, akustyczno-elektronicznym brzmieniu prezentuje się bardzo lekko oraz idealnie odzwierciedla przekaz całego tekstu. Ben Nicky, otrzymując możliwość stworzenia swojej wersji COLLIDE, postanowił nie tyle zmienić ten przekaz, ile go podkreślić, jednak we własnym stylu.

COLLIDE Bena Nicky’ego powrotem do przeszłości

COLLIDE w odsłonie Bena jest swego rodzaju powrotem do przeszłości, i to prosto na parkiet klubu. Wywraca on do góry nogami oryginalną, popową wersję utworu, umożliwiając tym samym pełne wybrzmienie wokalu, który moim zdaniem lepiej odnajduje się tutaj niż w oryginale. Oprócz samej muzyki przepełniony jest on również emocjami, które zmieniając się z klimatem poszczególnych części utworu, potęgują jedynie odczucie związane z odsłuchem całego kawałka. Poza tym sam utwór, pomimo dawnego, sprawdzonego klimatu, jest też wyprodukowany w znacznie lepszej jakości, co tym bardziej spotęguje doznania z nim związane podczas nadchodzących występów Bena.


Polecamy również

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →