News

Czy Dimitri Vegas & Like Mike powoli wracają do EDM-u? Posłuchaj „Believe”

Od pewnego momentu w karierze braci Thivaios dużą rolę zaczęła odgrywać muzyka mainstreamowa. Już w 2017 roku wydali oni Complicated z Davidem Guettą, który celował bardziej w gatunki komercyjne niż EDM-owe. Na tym się oczywiście nie skończyło, a takie numery jak np. Instagram, Selfish czy Say My Name trafiały na listy przebojów ze względu na swoje trendy brzmienie. Od pewnego czasu jest trochę bardziej elektronicznie, lecz jak wypada najnowsze Believe? Sprawdźmy to!


Jak to jest z tymi Vegasami?

Dimitri Vegas & Like Mike rozpoczęli swoją przygodę z muzyką elektroniczną w 2008 roku, a ich kariera nabrała tempa na przestrzeni czterech następnych lat z racji tego, że czterokrotnie mieli okazję stworzyć hymn dla festiwalu Tomorrowland. Później przyszła pora na takie wydania jak oczywiście Mammoth, później znane jako Body Talk, Project T czy Tremor. Następnie pojawiły się współprace z gwiazdami pokroju TUJAMO, duetu VINAI, Ummeta Ozcana czy projekt W&W!

Każdy szanujący się fan muzyki EDM powinien kojarzyć przynajmniej dwa tracki tegoż projektu. Większość z Was powinna też wiedzieć, że od 2017 roku z braćmi Thivaios zaczęło dziać się coś dziwnego. Belgijscy producenci zauważyli, że opłacalne jest produkowanie utworów mainstreamowych i tym samym zaczęli wydawać produkcje, które miały się sprzedać. Od tamtego momentu dyskografia DV&LM to jedna wielka gatunkowa papka i mieszanina stylów. Tak jest niestety do teraz, a najlepszymi przykładami, że Dimitri Vegas i Like Mike nadal tkwią w objęciach mainstreamu, są numery pt. Fuego, Instagram czy Boomshakalaka.

Nie można oczywiście odmówić Belgom zasług dla muzyki EDM, ale przez prawie pięć lat otrzymujemy od nich utwory, które znacznie bardziej pasują do radia, a nie na festiwale typu Tomorrowland. Moda na powracające hity z lat 2000-2015 nadal trwa i sądzę, że przeboje Vegasa i Like Mike’a idealnie wpisałyby się w dzisiejsze standardy. Ostatnimi czasy bracia Thivaios kojarzeni są ze slap house’em i odświeżaniem hitów typu Coco Jambo. Czy tak powinno być? Oczywiście, że nie i właśnie teraz sprawdzamy ich najnowsze, o dziwo EDM-owe wydanie!

Czy Dimitri Vegas & Like Mike popełnili błąd w związku z wydaniem Instagram?

Mistrzowie niewydanych produkcji

Dimitri Vegas & Like Mike w czasie swojej wieloletniej kariery stworzyli masę różnorakich utworów. Wiele z nich ujrzało światło dzienne, jednak duża część nadal spoczywa na ich dyskach i grzecznie czeka na swoją kolei. W planach braci Thivaios jest jeszcze sporo zapomnianych utworów, a jednym z nich mógł zostać właśnie Believe, o którym dzisiaj mowa. Był to kawałek, który zaprezentowano już w marcu 2019 roku podczas festiwalu Tomorrowland.

Daje nam to dokładnie 1289 dni od daty pierwszego zaprezentowania od czasu oficjalnej premiery, czyli zeszłego piątku. Jest to jedna z najdłużej wyczekiwanych produkcji braci Vegas, bo w tym czasie Sound Of Legend, czyli współtwórca projektu Believe, zdążył wydać już inną kompozycję w wytwórni Smash The House. Wygląda na to, że zamaskowany Francuz trzy lata temu miał już kontakty z belgijskimi producentami. Co jednak sprawiło, że na ich kooperację musieliśmy czekać tak długo?

Tego nie wiemy, lecz możemy powiedzieć Wam, że Believe nie jest trackiem najwyższych lotów. Jest to kolejny numer z gatunku psytrance z elementami big roomu. To nic innego jak kolejna monotonna festiwalówka, która prawdopodobnie będzie grana tylko przez duet DV&LM jeszcze przez jakiś rok. Like Mike nie ratuje niestety wokalami, ale z drugiej strony kawałek posiada w miarę energiczne dropy, do których można poskakać. Jest to niestety jedyny plus tej produkcji, bo to kolejny szablonowy skok w kierunku gatunku psytrance.

Czy na Believe warto było czekać trzy i pół roku?

Sprawdź także:


Polecamy również

Imprezy blisko Ciebie w Tango App →