Teoretycznie pierwsze Wasze komentarze pod tym tekstem powinny pojawić się co najmniej 3 godziny od jego pojawienia się. Żeby móc się wypowiedzieć o tym wydawnictwie, trzeba dać sobie dużo czasu... 10 UserComments

Płyta tygodnia: potrójny Digweed!

Artykuł dodano: 14 maja 2012, godz. 10:55
Odsłony: 4326x
Teoretycznie pierwsze Wasze komentarze pod tym tekstem powinny pojawić się co najmniej 3 godziny od jego publikacji. Żeby móc się wypowiedzieć na temat tego wydawnictwa, trzeba najpierw poświęcić mu dużo czasu - „Live in Cordoba” to potrójna kompilacja!
Co najważniejsze – nagrana na żywo. W porównaniu więc do innych wydanych lub udostępnionych jako audycje miksów Digweeda, więcej tu jest energii i imprezowego potencjału. Nie zrezygnował John oczywiście z przestrzeni i progresywnego ducha, ale osobiście wyobrażam sobie udane pląsy przy każdym z zamieszczonych tu utworów.



O każdym też można by napisać osobną opowieść, bo każdy ma swoją ciekawą historię do opowiedzenia, przy każdym można odpłynąć gdzieś daleko, każdy wciąga i intryguje. Fanów Digweeda to nie dziwi, bo wiadomo, że od zawsze ma on zmysł do wynajdywania muzycznych perełek, łączących klimat do wczuwania się z subtelnym parkietowym ostrzem. Czarował nas tak podczas polskiego Global Gathering, w tym roku zabierze nas w podróż podczas Ultra Music Festival w Warszawie.

„Live in Cordoba” to doskonały zestaw urzekających progresów, utwory znajdziecie w szufladach z deep house'em, tech-house'em i techno i faktycznie często tam są całkiem słusznie. Z drugiej strony większość nadawałaby się do kategorii progressive house, ale z wytłumaczeniem, że „nie chodzi o to, co progressive house'em jest nazywane w latach 2010-2012”. To są jednak tylko formalne szczegóły – najważniejsze, że Digweed kolejny już raz nie zawodzi, wciąż jest na progresywnym topie, wciąż pozostaje jednym z najciekawszych gości w świecie muzyki tanecznej.



Rewelacyjna kompilacja, którą polecamy każdemu – najlepiej zagłębiać się w nią późnym wieczorem albo nocą. Chyba że dla kogoś nie ma znaczenia, o której godzinie obcuje z elektroniczną muzyką taneczną bardzo wysokiej jakości. Miód! Zobaczcie, jak niesamowicie było na samej imprezie!

http://www.beatport.com/release/john-digweed-live-in-cordoba/901485

John Digweed Live in Cordoba Argentina at 8am 7/1/12


John Digweed Live In Cordoba CD 1 Preview Mini mix


John Digweed Live In Cordoba Cd 2 preview mix
Komentarze
  • dezy14 maja 2012, godz. 11:52
    Duzo z tego juz grane bylo w zeszlym roku w klubach EU..a co do sluchania w nocy tego to ...powiem ze to sa typowe Hity parkietowe a nie do poduszki
  • marcoss8114 maja 2012, godz. 12:05
    Przesluchalem jakis czas temu poszczegolne kawalki na Beatporcie i wg mnie jesli ktos tak jak ja nadrabia zaleglosci w tych klimatach z pewnoscia znajdzie cos dla siebie. Niedlugo sprawdze jak wypadly sety :)
  • Luc Deep14 maja 2012, godz. 17:31
    John jak zwykle w wysokiej formie:):) najlepszymi momentami kompilacji są dla mnie kawałki Guy J:). heh Fixation słyszałem gdzieś dekadę temu w bardziej transowej wersji. Duże wyróżnienie dla Roberta Babicza, chillowa wersja Echo From The Past jest świetna:):)

    Pamietam jak na Globalu w Poznaniu, John wygonił zbędne towarzystwo po występie ATB albo Solviega, już dobrze nie pamiętam:):):)
  • viscaelbarsa14 maja 2012, godz. 18:05
    --> Luc Deep
    "Pamietam jak na Globalu w Poznaniu, John wygonił zbędne towarzystwo po występie ATB albo Solviega, już dobrze nie pamiętam:):):)"

    Ani jednego, ani drugiego tam nie było :P A Dżon zagrał wtedy całkiem przyzwoicie na MAIN :)
  • paulinka00014 maja 2012, godz. 19:58
    och zaraz się za to biorę ale najpierw:
    Transitions 402 Part 1 - John Digweed (2012-05-11) by EverybodywantstobetheDJ
    <tany tany> :D i taka perełka się tam nawet znalazła
    Bo Saris - She's on Fire (Maya Jane Coles Remix)
  • Luc Deep14 maja 2012, godz. 20:09
    a sorry to po wyczynach Angello, nie ATB czy Solviega:)
  • Look64315 maja 2012, godz. 09:46
    Luc Deep, aż mnie to zaciekawiło i sprawdziłem - Digweed grał po Abelu Ramosie na GG 2010 :)
  • Seth0015 maja 2012, godz. 10:41
    i jak zwykle będzie trzeba płytkę z zagranicy sprowadzać bo takie wydawnictwo jak choćby Pro Logic woli wałkować wiecznie to samo wydając ciągle ten udawany trance, zamiast wydać coś porządnego co również by im zeszło.

    a co do albumu to po odsłuchaniu tych numerów jestem zadowolony bo będzie to kolejna dobra płyta wydana w tym roku, nie będzie to jakaś bomba ale mimo wszystko warto będzie ją kupić.
  • Jerycho198815 maja 2012, godz. 13:41
    Seth00 niestety tak jest z większością konkretnych wydań w Polsce... Po odsłuchu kompilacja wydaje się bardzo dobra... Również pamiętam seta Digweeda na Globalu - pamiętam jak niektórzy "uciekali", sam chyba wtedy do końca nie rozumiałem tej muzyki (tkwiłem wtedy jeszcze w armadowskim błocie), czego żałuje bo z perspektywy czasu wydaje się, że niedocenienie Johna to był duży błąd ;)
  • Luc Deep15 maja 2012, godz. 13:57
    no bynajmniej ludziska pląsali przy lekko strawnym electro house a w popłochu uciekali przed dźwiękami serwowanymi przez Digweed'a. Ciekawe czy podobnie będzie na UMF:)
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (10)