Podczas wywiadu z Ofenbach dowiedzieliśmy się, jakiego typu utworów możemy się spodziewać oraz dostaliśmy informację na temat wielkiej współpracy, która nigdy nie ujrzała światła dziennego. Sprawdź! 0 UserComments

Nigdy niewydana współpraca z gigantem elektroniki… Wywiad z topowym francuskim duetem EDM, Ofenbach!

Artykuł dodano: 12 maja, godz. 20:09
Odsłony: 850x
Wraz z wizytą duetu Ofenbach w Warszawie udało nam się skorzystać z okazji do wywiadu, w którym dowiedzieliśmy się, jakie podejście do muzyki mają artyści, czym się kierują, jakich współpracy możemy się spodziewać oraz dostaliśmy informację na temat kooperacji, która nigdy nie ujrzała światła dziennego. Sprawdź!


Francja popularna w skali światowej

W skład francuskiego duetu Ofenbach wchodzą Dorian Lauduique oraz César de Rummel. Ich drogi zetknęły się w wieku 13 lat i od tamtej pory są nierozłączną parą przyjaciół prywatnie, jak i zawodowow, podzielając wzajemny cel i marzenia jako Ofenbach, który jest obecnie największym zasięgowo francuskim duetem muzyki elektronicznej.

Przeczytaj także: Mamy wspólny track Davida Guetty i Robina Schulza. Będzie „On Repeat"?

Duet ten swoimi hitami takimi jak Be Mine, Hurricane czy Wasted Love zgarnął na chwilę obecną 16 platynowych płyt  i wiele wskazuje na to, że ta liczba stale się będzie powiększać. Co warto podkreślić, ich utwory znacząco przypadły do gustu Polakom i niejednokrotnie osiągały one szczytowe miejsca na polskich listach przebojów, przez co są kojarzone praktycznie przez każdego. W ramach wizyty duetu w Warszawie przeprowadziliśmy wywiad, w którym dowiedzieliśmy się wielu wartych uwagi informacji. Sprawdź!


Rozmowa z Offenbach przy okazji wizyty duetu w Warszawie

FTB: Co jest dla was największą inspiracją podczas tworzenia kawałków?

Ofenbach: Przede wszystkim kochamy muzykę. Słuchamy bardzo dużo muzyki i chcemy dawać ludziom to, co sami chcielibyśmy usłyszeć. Dajemy z siebie wszystko, aby dać ludziom tak perfekcyjny utwór jak tylko jesteśmy w stanie.

FTB: Co jest najlepszą rzeczą w procesie zostawania artystą?

Ofenbach: Każdy ma w sobie skrytego artystę i to, czy ujrzy on światło dzienne, zależy tylko od nas. Czas kariery w muzyce jest najlepszym okresem naszego życia. Zaczynając nie mieliśmy pojęcia, gdzie rozpocząć czy gdzie będziemy mogli się znaleźć… Będąc początkującym artystą możesz mieć zdecydowanie więcej swobody w tym co robisz i jest to najlepszy okres kariery muzycznej.

FTB: Wasz najnowszy remiks dla Coldplay wraz z singlem 4U zdecydowanie bardziej starają się wkraczać do sfery elektronicznej. Czy będziemy mieli w najbliższym czasie okazje do usłyszenia nowych kawałków w podobnym stylu?

Ofenbach: Pracujemy nad ogromną liczbą kawałków w podobnym stylu, w tym we współpracy z wieloma czołowymi artystami, a także jednym z największych DJ-ów na świecie. Staramy się być coraz lepsi w tym co robimy i z każdym kolejnym kawałkiem posuwać swoje możliwości nieco do przodu. Myślimy, że jeżeli artysta chce się utrzymać na danym poziomie przez dłuższy okres czasu, nie może cały czas oferować słuchaczom tego samego. Tak jest w naszym przypadku, uwielbiamy melodie, jednak wraz z czasem chcemy coraz bardziej ewoluować od strony produkcyjnej.

Duet obecnie skupia się na kroku w stronę bliższą muzyce elektronicznej, co nie znaczy jednak, że nie usłyszymy ich dawnego stylu w nowym wydaniu. Przy obecnym rozwoju EDM będą starali się nieco zmienić klimat swoich nowych produkcji, nie zostawiając jednak tego, od czego zaczęli.

FTB: Jaką część skończonych piosenek tak naprawdę może usłyszeć przeciętny odbiorca?

Ofenbach: Mamy bardzo wiele projektów, w których można zobaczyć szczątkowe ślady działania, czasem może to być tylko progresja akordów z wokalem, jednak zawsze w projekcie znajdzie się wokal. Zaczynamy i staramy się kończyć kawałek ze względu na wokal, do którego jesteśmy wspólnie przekonani.

FTB: Czyli waszym zdaniem wokal jest tak naprawdę duszą całego kawałka?

Ofenbach: Dokładnie. Może to też być załóżmy bardzo fajny riff gitarowy, jednak nie zapada on w pamięć tak jak jakikolwiek dobry wokal. Jedynym wyjątkiem była produkcja Be Mine, która zaczęła się właśnie od melodii, jednak nic nie oddaje tak charakteru kawałka, co umiejętnie dobrany wokal. Produkcja, obróbka i wszystkie techniczne sprawy tak naprawdę dzieją się dopiero później i nie jest to całość duszy kawałka.

Ofenbach - Be Mine, posłuchaj

FTB: Jaki jest wasz kawałek, który zapowiadał się jako ogromny projekt, jednak nigdy nie ujrzał światła dziennego?

Podczas przeprowadzania wywiadu od razu poczułem pewną niechęć w odpowiedzi na to pytanie, jednak to, czego się dowiedzieliśmy, zdecydowanie zadziwi każdego. Ofenbach planował wydanie wspólnego kawałka wraz z legendarnym francuskim duetem muzyki elektronicznej Daft Punk. Zapowiedziana współpraca mogła być naprawdę przełomową w kategorii zasięgów i wzajemnego uzupełnienia się w muzyce, jednak kiedy wszystko zaczynało zmierzać w stronę wydania, Daft Punk zrezygnowali. W drodze było również wiele więcej współprac czy singli, jednak kiedy jest się na tak wysokim szczeblu kariery, nie wystarczy jedynie stworzyć dobrego kawałka. Proces z tym związany jest o wiele bardziej rygorystyczny, przez co odnosząc się do wcześniejszego fragmentu, nie ma już tak dużej swobody w tym wszystkim jak na początku.

FTB: Co jest największą udręką podczas kończenia/wydawania kawałków?

Ofenbach: Po pierwsze najtrudniejszą rzeczą w tym jest przede wszystkim skończenie utworu. Kiedy zaczynasz karierę jako artysta, nieodłącznym elementem jest to, że masz wiele porozrzucanych projektów i nie masz wystarczająco siły" czy determinacji aby ich skończyć. Kiedy wiesz z kolei, w jaki sposób możesz skończyć utwór, jest to z pewnością najważniejsza umiejętność, chcąc zaistnieć w branży muzycznej. Kończenie utworu przez artystę można porównać do układania kostki rubika. Kiedy starasz się wszystko ułożyć, ale mimo tego zostaje ci kilka porozrzucanych kwadracików, boisz się rozwalić coś, co już stworzyłeś. Jeżeli chcesz zaistnieć w muzyce, przede wszystkim musisz mieć na to odwagę.

FTB: Czyli waszą najlepszą wskazówką dla wschodzącego producenta byłoby to, aby skupić się na kończeniu utworów?

Ofenbach: Tak, zdecydowanie. Przed skupianiem się na nieco bardziej odległych sferach produkcji przede wszystkim trzeba zacząć od kończenia projektów.

FTB: Co dla was najbardziej uległo zmianie w przeciągu minionych trzech lat w muzyce?

Ofenbach: Odkryliśmy to, że ludzie słuchają muzyki tanecznej nie tylko na imprezach czy w klubach, lecz głównie w domu. Nasza piosenka nastawiona głównie na odbiór przez środowiska taneczne Head Shoulders Knees & Toes odniosła swój największy sukces właśnie w czasie pandemii i byliśmy tym bardzo zaskoczeni, ponieważ baliśmy się tego, że ludzie nie przepadają za słuchaniem tego typu muzyki w domu. Muzyka elektroniczna nie ogranicza się jedynie do klubów czy festiwali, bo tak naprawdę główną jej częścią jest społeczność.

Ofenbach & Quarterhead - Head Shoulders Knees & Toes (feat. Norma Jean Martine), sprawdź

FTB: Z jakim artystą chcielibyście podjąć współpracę w najbliższym czasie?

Ofenbach: Z Crazy Frogiem… albo Baby Sharkiem, kto wie.

FTB: Mógłby być to hit jak zgaduję.

Ofenbach: Z artystów międzynarodowych Harry Styles czy chociażby Chris Martin
Patrząc na obecną działalność i skalę rozgłosu artystów, wiele takich współprac może być już w drodze i wraz z zapowiedzią nieco bardziej elektronicznego typu brzmienia, w jaki duet będzie się starał kierować w najbliższym czasie, będziemy mieli okazję usłyszeć niektóre z nich.

FTB: Czym się zajmujecie kiedy stwierdzicie, że: „dzisiaj nie mam ochoty na muzykę, chciałbym się zająć czymś innym"?

Ofenbach: Możemy robić cokolwiek, ale głównie możemy odpocząć. Muzyka zabiera tak naprawdę 95% naszego całego czasu i w wolnym czasie zależnie od tego gdzie jesteśmy szukamy sposobu na odpoczynek. Przed pandemią przez 3 lata mieliśmy tak naprawdę jedynie 3 tygodnie wolnego, nie bierzemy urlopu od muzyki praktycznie wcale. Robimy to ze względu na swoje marzenie i wizję tego, kim chcemy się stać, dlatego dajemy z siebie wszystko.

FTB: Czy macie jakąś wiadomość dla swoich fanów w Polsce?

Ofenbach: Przede wszystkim: Dziękuję”, bardzo dziękujemy za całe wsparcie jakie od was uzyskaliśmy i mamy nadzieję, że częściej będziemy się pojawiać w Polsce na różnego rodzaju wydarzeniach czy festiwalach!

Posłuchaj remiksu Let Somebody Go wprost od francuskiego duetu

Sprawdź także:

Komentarze
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (0)