Karol aka Deas zdążył Wam na łamach FTB zaprezentować kilka ciekawych zabawek do produkcji muzyki w cyklu "Deas poleca 3 cacka", ale tym razem postanowiliśmy zapytać go o kilka spraw związanych z... 12 UserComments

Deas: 'Jak się zakłada własny label'

Artykuł dodano: 30 października 2013, godz. 09:45
Odsłony: 8836x
Karol aka Deas zdążył Wam na łamach FTB zaprezentować kilka ciekawych zabawek do produkcji muzyki w cyklu "Deas poleca 3 cacka", ale tym razem postanowiliśmy zapytać go o kilka spraw związanych z prowadzeniem labelu, gdyż tak się akurat składa, że od jakiegoś czasu zajmuje się rozkręcaniem wytwórni Secret Room, w której poza swoimi produkcjami wydawał już też dźwięki od duetu Pig & Dan czy Harveya McKaya. Dlaczego tak się stało oraz co jest najważniejsze w prowadzeniu labelu? Sprawdźcie. 


Karol, wydawałeś z Lubicą i sam kawałki w wielu rozmaitych labelach aż pewnego dnia postanowiłeś wydawać u samego siebie. Skąd taka decyzja?
- Ta decyzja chyba wyniknęła z chęci robienia czegoś na własny rachunek. Z potrzebt kreowania czegoś od początku do końca prawie samemu. Mówię "prawie", gdyż nie pracuję sam, nie zajmuję sie promocją ani rzeczami związanymi z mediami, prowadzenie samemu Secret Room-a byłoby dla mnie chyba nie możliwe. Pomysł na label narodził się dużo wcześniej, na około rok przed pierwszym wydawnictwem, trochę sie do tego przygotowywaliśmy z moją narzeczoną. Ona zajmowała sie papierkami, zakładaniem działalności etc., a ja siedziałem i robiłem materiał.

Czy wydawanie w innych labelach nie przyniosło profitów czy satysfakcji?

- Przynosiło, oczywiście, ale co z tego? Ja po prostu chciałem zrobić coś, czego jeszcze nie robiłem. Powiedziałem o tym mojej narzeczonej Edycie i zaczęliśmy myśleć nad tym razem - skąd wziąć pieniądze, jak to wszystko zacząć, krótko mówiąc w jaki sposób to, co mamy w głowie, przenieść na rzeczywistość. 

Skąd czerpałeś/liście wiedzę "jak to się robi"?

- Nie ma jednego źródła, z którego czerpałem wiedzę. Po prostu żyję w tej branży, wydaję w innych wytwórniach, obserwuję jak działa rynek, więc część wiedzy czerpałem na pewno z własnych doświadczeń. Poza tym przechodząc proces kreacji czegoś nowego co chwilę natrafiasz na znaki zapytania i na bieżąco szukasz na nie odpowiedzi np. jak założyc firmę, jak dystrybuować materiał, jak promować wydawnictwa i tak dalej. 

Jakie są pierwsze kroki w zakładaniu labelu?

- Po pierwsze musisz się zastanowić co chcesz zrobić i jak to ma w ogóle wyglądać. Musisz mieć jakiś biznes plan. Najpierw kalkulacja, stworzenie budżetu, założenie firmy, potem rozglądanie się za współpracownikami, którzy są niezbędni w kwestiach dystrybucji i promocji. 

Na co potrzeba najwięcej środków? 

- My chcieliśmy od początku działać jak najbardziej profesjonalnie, więc siłą rzeczy kosztowało nas to trochę pieniędzy. Po pierwsze chciałem rozbudować studio. A po drugie ważne dla nas też było to, by nie oszczędzać też na promocji muzyki - możesz jej nie promować w ogóle (ale wtedy ona zginie w czeluściach Beatportu i innych sklepów) albo możesz zrobić coś, by dotrzeć do jak największego grona ludzi. To tylko i wyłącznie twoja decyzja, czy ograniczyć się do mailingu i własnych, niedrogich sposobów reklamy, czy jednak dogadać się z profesjonalną firmą, która zajmuje sie profesjonalnie promocją muzyki wśród artystów i portali. Oczywiście jeżeli ta firma będzie zainteresowana Twoja muzyką...



Trudno dogadać się ze sklepami typu Beatport?

- Trudno, bo jest już tyle labeli, że ciężko to ogarnąć, dlatego głównie musisz się "podpiąć" pod jakiegoś dystrybutora, który dystrybuuje muzykę w kilku sklepach i płacić mu procent od sprzedaży.

Czyli każdy może choćby jutro wejść na Beatport, jeśli podepnie się pod jakiegoś dystrybutora?

- Teoretycznie każdy praktycznie, chociaż wiesz - nikt nie chce dystrybuować czegoś, co nie ma szans na przynoszenie pieniędzy, więc poważne, duże firmy uważnie patrzą na to, co będziesz wydawał, jakich masz artystów, sprawdzają co planujesz na pierwsze 2-3 epki etc. Wtedy podejmują decyzje. Co daje dystrybutor? To zależy od dystrybutora - jeżeli dystrybutor ma np. swoje radio, no to dostajesz audycję, albo jakieś zniżki w serwisie do rozsyłania demówek.

Czyli warto zaprosić na pierwsze 2-3 epki kogoś bardziej znanego, jak w Twoim przypadku Harveya McCaya i duet Pig & Dan? 

- Wierzę, że warto, inaczej bym tego pewnie nie zrobił. Poza tym bardzo cenię tych artystów, więc fajnie bylo z nimi współpracować na tej płaszczyźnie.

Czy to już załatwia sprawę, czy taki dystrybutor potrzebuje jeszcze innych dowodów na moją wiarygodność? 

- Każdy dystrybutor, jeżeli chcesz z nim współpracować, wysyła "listę życzeń", którą musisz spełnić, żeby rozpatrzył Twoja prośbę o współpracę. 

Z rozmów z innymi albo ze swoich własnych doświadczeń możesz juz powiedzieć, czy taka muzyka taneczna w ogóle sprzedaje się w znacznych ilościach, czy zapewnia jakiś zarobek czy jest tylko elementem promocji artysty?

- W "znacznych" raczej nie, nie sprzedasz kilkuset czy kilkudziesięciu tysięcy sztuk jednej empetrójki (nie wiem, może bardzo komercyjne nazwiska), ale jeśli dobrze zorganizujesz promocję i przeliczysz wszystko jak należy, to wkład w wypromowanie wydawnictwa oraz stworzenie go ci się zwróci i jeszcze (może) na tym coś zarobisz. Ale nie są to pieniądze, za które kupisz nie wiadomo co (śmiech). Jeżeli chcesz zarabiać z undergroundu, to moim zdaniem wydawanie muzyki powinno iść w parze z graniem imprez, wtedy można mówić o zarabianiu.

Co zajmuje najwięcej czasu przy pracy nad labelem?

- Chyba jednak wypromowanie wydawnictwa - nie zajmuję się tym bezpośrednio w Secret Roomie, ale z tego co widzę jest to mocno czasochłonne. Z tworzeniem muzyki jest bardzo różnie - zdarza się, że stworzenie kawałka trwa 2-3 dni,  a czasami robię jeden, drugi, trzeci projekt i dopiero czwarty nadaje się do wydania, co w sumie zajmuje np. 2 tygodnie.

JEŻELI INTERESUJE WAS TEN TEMAT I MACIE JAKIEŚ PYTANIE DO DEASA, KTÓREGO NIE ZADALIŚMY, ZADAJCIE JE KONIECZNIE W KOMENTARZACH, DEAS CHĘTNIE ODPOWIE! 

P.S. Najnowsze wydawnictwo Secret Room:

DEAS - Non Stop (Original Mix)


Wszystkie rzeczy na Beatporcie:

http://www.beatport.com/label/secret-room-records/31793
Komentarze
  • RazorBMW30 października 2013, godz. 10:31
    W sumie to nie wiem, czy pasuje, ale...
    a) czy "exclusive" na Beatporcie przynosi faktycznie jakieś korzyści dla artysty/labelu?
    b) ile okres takiego "exclusiva" trwa, oraz dlaczego ceny takich relase'ów są z deka chore IMO - rozumiem, że przez "działkę" dla Beatporta/dystrybutora?
  • DjDeas30 października 2013, godz. 10:38
    exclusive to nic innego jak chwilowa wylacznosc Beatporta na sprzedaz danej MP3. Label sam ustala ile ten okres ma trwac a cena tej mp3 jest dlatego drozsza gdyz jest na wylacznosc przez okreslony czas sprzedawana tylko w jednym sklepie (beatport).
  • ralfovski30 października 2013, godz. 13:54
    Jakie gatunki elektroniki macie zamiar wydawać?
  • DjDeas30 października 2013, godz. 14:23
    techno , tech-house :)
  • greit30 października 2013, godz. 14:49
    kim są dystrybutorzy? to jakieś większa labele? jakie warunki stawia beatport, żeby można było bezpośrednio z nim pracować?
  • Havaj0730 października 2013, godz. 14:58
    Dystrybutorzy to są oddzielne firmy które się tym zajmują. to nie są labele większe.
  • DJBEATOFFICIAL30 października 2013, godz. 20:27
    Według mnie bez hajsu to tak na prawdę nie idzie nic zdziałać, darmowa reklama oczywiście jest w internecie, ale nie jest tak skuteczna jak ta płatna itp itd, wiem coś o tym -,-...
    Deas dobry track ten Non Stop :)
  • DjDeas30 października 2013, godz. 21:19
    Sa firmy (nie labele) jak Label Worx ale tez labele np. Proton sa dystrybutorami, wiec nie jest powiedziane ze jakis label nie moze dystrybuowac innych labeli.. Na beatport bezposrednie wejsc jest teraz wydaje mi sie niemozliwoscia.
  • greit30 października 2013, godz. 21:42
    dzięki za odpowiedź :)
  • Havaj0730 października 2013, godz. 22:41
    racja sam mam swoj label i korzystam z cyfrowego dystrybutora akurat innego niz Label Worx czy Label Engine...
  • Piotr3k9031 października 2013, godz. 16:22
    A jak to się ma do ZAIKSu? jest jakiś wymóg, nakazujący podpisanie z nimi jakiejś formalności by zająć się sprzedażą/dystrybucją? Jak wygląda alternatywa Creative Commons i jakie są z niej korzyści? (jeśli ostatnie pytanie nie dotyczy prowadzenia Labelu to przepraszam, jestem laikiem i jak na razie to w czyimś Labelu wydaję, może niedługo sam rozszerzę zakres usług bo działalność gospodarczą już mam - a właśnie! Czy może to być na ryczałcie czy musi być Vat?)
    Pozdro. :)
  • DjDeas31 października 2013, godz. 17:38
    Piotr3k90 Co do zaiksu to nikt nie moze Cie zmusic do podpisywania w demokratycznym panstwie umowy z kimkolwiek. Zaiks to organizacja chroniaca praw artystow i albo chcesz do niej przynalezec albo nie chcesz, to Twoj wybor. Co do Creative Commons nie zaglebialem sie w dzialanie, wiec nie pomoge. A co do ryczalt czy Vat mysle ze nie bedzie problemu z byciem na ryczalcie ;) My jestesmy Vat-owcami ale to z innych powodow.
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (12)