Prawie dokładnie rok temu pisaliśmy o tym, że "David Guetta nie wytrzymał" i na pewnej wystawie na pytanie, co odpowiedziałby swoim krytykom, rzucił: „Powiedziałbym im, żeby się pieprzyli... 23 UserComments

Cytat tygodnia: Najlepiej zarabiający DJ świata nie wytrzymał

Artykuł dodano: 4 września 2013, godz. 16:19
Odsłony: 7444x
Prawie dokładnie rok temu pisaliśmy o tym, że "David Guetta nie wytrzymał" i na pewnej wystawie na pytanie, co odpowiedziałby swoim krytykom, rzucił: „Powiedziałbym im, żeby się pieprzyli. Pochodzę ze sceny undergroundowej, zaczynałem robić muzę w wieku 11 lat, byłem undergroundowcem bo nie miałem wyboru. Jeśli uważam swoją muzykę za wspaniałą, dlaczego miałbym nie chcieć się nią dzielić z jak największą liczbą osób? Chcę tworzyć muzykę, którą kocham bo wiem, że są ludzie, którzy kochają coś podobnego. Nadal robię to w tak samo poważny sposób, w jaki to robiłem w mojej piwnicy w wieku 17 lat”.  
Czas na "Didżejski supergwiazdor nie wytrzymał część 2". Przytaczamy również ten cytat z innego powodu - do pewnego stopnia pasuje on do sytuacji Calvina Harrisa, który również zdobył najpierw uznanie w środowisku bardziej alternatywnym, by następnie (oczywiście dużo wcześniej niż Guetta) skręcić w rejony mocno mainstreamowe. Kilka dni temu w klubie w Miami jedna z jego fanek (albo antyfanek) próbowała mu to dać do zrozumienia przy innych klubowiczach. Harris przerwał nadawanie tracka "Feel So Close", a wtedy bohaterka całego zamieszania krzyknęła do mikrofonu, żeby zagrał "coś oryginalnego".



"Gram coś oryginalnego - to mój oryginalny, własny numer", odpowiedział Calvin, po czym dorzucił wyraźnie rozdrażniony: "Dlaczego przychodzisz na pieprzony występ Calvina Harrisa, gdzie miksuje Calvin Harris, a nie chcesz słuchać pieprzonego kawałka Calvina Harrisa, ty tępa pieprzona s**ko?".


Przegięcie, czy sama prawda? Formy swojej wypowiedzi na pewno Calvin teraz się wstydzi, ale z drugiej strony trudno dziwić się jego zdziwieniu, że otrzymujący za swój występ (przynajmniej w Las Vegas) 300 000 dolarów DJ spotyka na parkiecie kogoś, komu nie odpowiada jego muzyka...

Calvin Harris reacts to a "fan" who calls him a sell out.
Komentarze
  • toudi265 września 2013, godz. 01:06
    Bo jak nie można ostro pojechać , bo obecnym stanie co się w świecie muzyki klubowej dzieje??????????????
    Jedna wielka dezorientacja!!!!!!Ktoś wywiesza ogłoszenia, że impreza"dubstep,D'n'B itp" a tam k***a po 3 godzinach Weekend grają, bo się ludzie nie bawią?????Wracam właśnie z takiej"imprezy"!!!!!!!!!Wy macie tera problem, że ktoś nie jeździ na imprezy do innych miast oddalonych o 100 czy 500 kilometrów na 1 dj-a????A po co......żeby zagrał godzinę czegoś rozumnego a reszta dj-i przypieprzy komercją jak manager klubu karze???W dupie mam taką rzeczywistość!!!! Zostawiam tą pieprzoną aktywność dj-a!!!!!!!!!!!Po co?????Się pytam po co jak dzisiejszej młodzieży wystarczy Pitbull do szczęścia????NIKT JUŻ NIE SŁUCHA MUZYKI!!!!!Pięć osób na krzyż na imprezie undergroundowej uważacie za sukces???????Techno zdechło lata temu nikt już nic nie kuma....wóda i dupy się liczą...internet wszystko zniszczył.......naprawdę po 12-stu latach mam dość najaranych licealistów i plastikowych blondynek, mających dj-a za k***e w klubie co to za kasę zagra wszystko bo w końcu cyt:"OD TEGO TU JEST"!!!!!!!

    Srajcie się WY wszystkie dumne Polaczki co rozumy pozjadaliście i niech każdy klub, dyskoteka czy p..........ny pub spłonie, bo Phoenix zawsze odradza się z popiołów...........DO TEGO SZAMBA I NIETOLERANCJI NIECH NIKT NIE WRACA.................................

    p.s-cytat właściciela "klubu".............."Nie będziesz grał tego co chce, to zadzwonię po mojego syna i on laptopa przyniesie a tam ma wszystkie PIOSENKI jakie się gra teraz na ........ a Ty się możesz zbierać ze swoim ZŁOMEM"!!!!!!!!!!!!.........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................I tak wygląda dj-ka w tym kraju obecnie...........żal mi moich 10 tyś, które 6 lat temu wydałem na sprzęt;(((((Gdybym wiedział, że tak się sprawy potoczą w tym kraju, to bym p.................lił całe to granie........I TAK NIKT JUŻ NIE SŁUCHA I NIKT JUŻ NIE DOCENIA!!!!!!!!!Liczy się lans,facebook i chill-out w byle jakim lokalu przy Pitbull-u........Reszta to underground i nie pieprzcie mi tu jakie udane imprezy undergroundowe macie, bo jak na miasto z setkami tysięcy imprezowiczów na wasze przychodzi ze 200 nie mówcie o sukcesie i "kumatych" ludziach, bo Ci wymierają a potem zostaną zgliszcza jak po Kanty w Jaworznie!!!!!!!!!!!
  • artinho5 września 2013, godz. 02:51
    toudi, to emigruj. W zachodniej Europie mnóstwo świetnych imprez. Undergroundowych, komercyjnych... jakie chcesz. Większe, mniejsze... ale nie generalizuj. Gdy Ty dorastałeś techno miałeś na wyciągnięcie ręki. Viva, Mtv, a wierzchołkiem imprez to było Love Parade i Mayday. Nie dziw się, że dziś ludzie słuchają czego innego. Też nie jestem fanem rytmów typu Pitbull czy Ruhanna i też mnie drażni to, że w większości ''klubów'' takie własnie klimaty panują, ale czy kiedyś na dyskotekach czy imprezach nie grali utworów Birtney Spears, czy N*Sync? Nie internet wszystko zepsuł, bo dzięki internetowi ktoś mimo wszystko może natrafić na ten underground i się wciągnąć. Zepsuły to chciwe s****ysyny, które dążą do gotówki za wszelką cenę. Głównie są to wielcy managerowie i znawcy rynku, psia mać.
  • adambe5 września 2013, godz. 08:40
    Ludziom od dobrobytu w dupie sie poprzewracalo. swiata nie zmienisz. ludzi nie zmienisz bo gdybym mial sie przejowac tym jak cala ta moda muzyczna sie zmienila to by mi wlosy wypadly.


    a reakcja powyzszego producenta dla mnie zrozumiala. po co przychodzisz na impreze wiedzac kto gra oraz jaka muzyke bedzie gral?
  • kwiatek865 września 2013, godz. 10:40
    Dla mnie jednak przesada, jeżeli to prawda, że dostają tam tyle pieniędzy za występ, to nawet jakbym usłyszał, że komuś się coś nie podoba, to bym się uśmiechnął i zagrał następny kawałek specjalnie dla tej osoby, nie oszukujmy się, grają dla ludzi, żyją dzięki ludziom, którzy chcą tego słuchać, który profesjonalista zachowuje się w ten sposób? Zwykły gnój, który myśli, że osiągnął już wszystko i na wszystko sobie może pozwolić, olewam gościa...

    PS. 300 000 dolarów za jedną noc ? Nie dziwię się, że ludziom się pier**** w głowach... Zwykły człowiek nie zarobi tyle przez całe życie ;/
  • Breight5 września 2013, godz. 11:48
    Reakcja samego Calvina moim zdaniem przesadzona ale z drugiej strony tez go w jakiś sposób rozumiem. Tak jak powiedzial @adambe cyt. "po co przychodzisz na impreze wiedzac kto gra oraz jaka muzyke bedzie gral?"
  • marcoss815 września 2013, godz. 12:36
    toudi26: nie te czasy, nie te dźwięki (od 2009 przynajmniej, bez wzgędu na styl), nie na nasz klimat a jeśli już to tylko na eventy:)
  • chudy5d5 września 2013, godz. 22:46
    @toudi26: kurcze blade, chaotycznie napisane, ale świetnie się czyta takie wpisy, bo są pisane 'na gorąco'. :D Ostatnio sam prawie bym taki popełnił (akurat nie na ftb), ale skończyło się na bluzganiu pod nosem. :)
  • djzuluSamurai8 września 2013, godz. 00:32
    hehehe co sie tak pienicie , tak w innym artykule to jest jazda po typie ze lanser czyt calvin, teraz laseczka pojechala po nim a on widac zbytnio nie umial jej odpowiedziec hahaha zastanawia mnie czy kiedykolwiek ktos podbil tak oficjalnie na bibie carla coxa i powiedzial mu play some orginal ;]]]]]
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (23)