Levels to bez wątpienia jeden z największych numerów w karierze Avicii'ego. Z okazji 10 lat od premiery zespół producenta udostępnił nagranie z jego ostatniego koncertu i ostatniego wykonu utworu. 1 UserComments

Avicii wykonuje 'Levels' podczas swojego ostatniego koncertu w Ushuaïa Ibiza - VIDEO

Artykuł dodano: 29 października 2021, godz. 10:41
Odsłony: 4624x
Levels to bez wątpienia jeden z największych numerów nie tylko w karierze Avicii'ego, ale również w całej historii EDM. Z okazji 10 lat od premiery zespół producenta udostępnił nagranie z jego ostatniego koncertu i ostatniego wykonu utworu.


Levels - przełom EDM

W dniu wczorajszym, 28 października 2021 roku, opublikowaliśmy artykuł o pięknym jubileuszu. Minęło bowiem wtedy dokładnie 10 lat od premiery jednego z najważniejszych utworów muzyki tanecznej - Levels autorstwa śp. Avicii'ego. Produkcja zapisała się w kartach historii EDM jako moment przełomowy dla całej sceny i na zawsze pozostanie w kanonie progressive house'u. 

Bezsprzecznie Levels rozpoczęło złotą erą tanecznej elektroniki w mainstreamie - od big roomu, przez electro house, na progressive kończąc.

Avicii - Levels

Ten ostatni raz na żywo...

Z okazji 10-lecia Avicii Music AB opublikowało wyjątkowe nagranie z finałowego występu szwedzkiego producenta w klubie Ushuaia na Ibizie, które miało miejsce 28 sierpnia 2016 roku. Niestety był to jednocześnie ostatni występ w jego karierze oraz życiu.

Wideo rozpoczyna skandowanie przez tłum aliasu muzyka, a następnie głos zabiera sam Avicii:

Ushuaia, dziękuję bardzo za dzisiejszy wieczór. Nie mógłbym prosić o lepszy ostatni występ. Jesteście niesamowici.

Tim Bergling (prawdziwe imię Avicii'ego - przyp. red.) po wypowiedzianych słowach schodzi ze sceny, gasną światła, a fani nie przestają krzyczeć one more song, one more song. Moment później z głośników zaczyna wybrzmiewać słynne Oh oh sometimes, I get a good feeling...

Ku nawet mojemu zaskoczeniu, Avicii nie zakończył swojej przygody z DJ-ką klasyczną wersją Levels. Zamiast oryginału producent wykorzystał remiks Skrillex'a, który notabene zapoczątkował inną wielką karierę. Przeżyjmy to jeszcze raz!

Avicii - Levels (Live In Ibiza, 2016)

Komentarze
  • UcieX4 listopada 2021, godz. 20:15
    Utwór, który go przytłoczył... i zabił (?) Wiem, że to duży skrót myślowy, ale po tym hicie stał się mega rozpoznawalny, ale (oglądając dokument o nim), chyba doszedł do wniosku, że tego nie chce. Nacisk i presja menedżera powodowała, że nie chciał zawieźć - zarówno jego jak i fanów. Ale z głębi serca chyba nie mógł wytrzymać tego psychicznie, że trafił na ścieżkę z której nie ma powrotu. Chciał być zwykłym, szarym człowiekiem który tworzy muzykę, a czuł, że jest oczkiem w głowie całego świata. Narkotyki pewnie pobudzały jeszcze bardziej te złe myśli i demony, które w głowie siedziały i nakręcały całą tą otoczkę.
    Trochę go rozumiem, bo też nie chciałbym wychodzić na ulicę i nie mieć nigdzie spokoju od fanów, poganiania od współpracowników. Nie każdy się nadaje do tego showbiznesowego wariatkowa i ja też bym tak nie chciał. Mam wrażenie, że facet był mocntro introwertyczny, a życie to nie film.
    P.S. Jak dobrze, że ta moda na Dubstep się skończyła jak sie słucha tą nieudolną wersję Levels :P
Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz...
Komentarze (1)